jura

Stowarzyszenie SUMINA na Jurze

Weekend od 25 do 27 maja br. dla członków Stowarzyszenia, ich rodzin oraz sympatyków upłynął na intensywnym poznawaniu północnej części naszego województwa.
Właśnie na ten czas zaplanowaliśmy wycieczkę po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wyjechaliśmy z Suminy w piątek tuż po 16.00, aby po niespełna 2 godzinach zwiedzać już odrestaurowane ruiny siewierskiego Zamku, po których oprowadził nas pracownik miejscowego punktu informacji turystycznej. Poznaliśmy historię Księstwa Siewierskiego, obejrzeliśmy pozostałości komnat oraz zabytkowe piwnice. Zaś z wieży zamkowej można było podziwiać widoki bliższej i dalszej okolicy.

Wieczorem dotarliśmy  do punktu bazowego wycieczki, czyli do Centrum Rozrywki Jura w Ogrodzieńcu, gdzie po zakwaterowaniu i obiadokolacji przystąpiliśmy do rywalizacji bowlingowej. 5 torów do gry w kręgle przyciągnęło wszystkich uczestników wycieczki na ponad 2 godziny. Zawody rozgrywaliśmy towarzysko, zaś współzawodnictwo odbywało się wśród dzieci i młodzieży.

Kolejnego dnia tuż po śniadaniu przed naszym hotelem przywitał nas przewodnik turystyczny grupy jurajskiej, z którym mieliśmy spędzić całą sobotę. Korzystając z przepięknej pogody wyruszyliśmy czym prędzej na Podzamcze. Ruiny ogrodzienieckiego zamku za każdym razem kiedy się je zwiedza powodują duże emocje swoistego przeniesienia się w czasie. Powiedziano nam, że Zamek w Ogrodzieńcu w czasie swojej świetności był nawet większy od Wawelu, no i oczywiście znajdował się na sławnym Szlaku Orlich Gniazd.

Dopełnieniem zwiedzania zamku była podróż po całym Szlaku Orlich Gniazd za sprawą pobytu w Parku Miniatur usytuowanego tuż obok zamku. Historyczne budowle zamkowe i warownie budziły duże zainteresowanie u zwiedzających, zaś dzieci świetnie bawiły się na placu zabaw.

Po krótkiej przerwie wyruszyliśmy w pieszą wędrówkę poprzez punkt widokowy na Górę Birów, gdzie stromizny skalne, drewniane ostrokoły oraz zabudowa bramna czyniły ją niedostępną w ówczesnych czasach. Przewodnik pokazał nam dawne życie codzienne w drewnianej chałupie, przedstawił zadania i funkcje domowników oraz opowiedział nam o roli tego miejsca, które usytuowane na wysokiej skale dawało możliwość obserwacji migracji wojsk, obrony pobliskiego zamku oraz wczesnego ostrzegania przed zagrożeniami.

Drugą część dnia poświęciliśmy na zwiedzenie Kaplicy M.B.Skałkowej w Ogrodzieńcu, której ołtarzowa ściana stanowi litą skałę z wkomponowaną w nią pozostałą częścią. Dalej przejechaliśmy do Kromołowa, skąd spod Kaplicy p.w. św. Jana Nepomucena wypływa rzeka Warta. Przejechaliśmy drogą wododziałową, po której z jednej strony wszystkie rzeki płyną do Wisły, a z drugiej do Odry. Na koniec podeszliśmy pod jedną z bardziej charakterystycznych skał na Jurze – Okiennik Wielki usytuowany na wschód od Skarżyc. Ta wapienna skała u swojego wierzchołka posiada otwór zbliżony kształtem do koła. W czasach prehistorycznych płynęła tamtędy rzeka drążąc ten specyficzny otwór.

Sobotni wieczór po naszym powrocie do hotelu zapowiadał się tanecznie i śpiewająco. Po obiadokolacji dzieci zaprosiliśmy do Kina 5D na film Robin Hood, a następnie razem ze starszymi na wspólny wieczór przy ognisku. Bawiliśmy się świetnie do późnych godzin. Czas umilał jurajski DJ Jarek proponując niezliczoną ilość zabaw i konkursów, do których nie trzeba było specjalnie nikogo zachęcać.  Zabawa taneczna odbywała się w rytmach lat 70-tych i 80-tych. Trzy najaktywniejsze na parkiecie pary otrzymały specjalne puchary. Obył się też turniej wiedzy o Jurze oraz o naszym rodzimym powiecie rybnickim. Mile spędzony czas spowodował, że niedzielny ranek pojawił się niezwykle szybko.

Po śniadaniu i wykwaterowaniu pojechaliśmy do miejscowego kościoła na mszę św., by później obejrzeć ruiny zamku w Mirowie i przejść tzw. grzędą do Bobolic. Tamtejszy odrestaurowany zamek oblegały tego dnia rzesze turystów. Zrobiliśmy tam sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie.  Przepiękna niedzielna pogoda dała kolejną możliwość podziwiania wspaniałych jurajskich krajobrazów na wiele kilometrów.

Jak wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, tak i nasza wycieczka zaczęła dobiegać końca. Obiad na trasie powrotnej oraz wzajemnie podziękowania i zapowiedzi kolejnych wycieczek były ostatnim punktem naszego wspólnego weekendu. Każdy bezpiecznie wrócił do domu z bagażem dobrego nastroju i wiedzy o naszej wspaniałej Jurze.

Dziękujemy.









Opublikuj Post w social media:

Zobacz najnowsze aktualności

Scroll Up
Zmień wielkość
Wysoki kontrast