warszawa

Warszawa da się lubić. A jakże!

20 września wczesnym rankiem pięćdziesięcioosobową ekipą wyruszyliśmy spod OSP Sumina na wycieczkę do stolicy. Naszym planem było zwiedzenie Muzeum Powstania Warszawskiego, Sejmu i Senatu oraz spacer po Starym Mieście.

Podróż minęła bardzo sprawnie. Tuż przed dziesiątą staliśmy już u bram muzeum. Podróż w czasy okupacji rozpoczęliśmy od obejrzenia krótkiego filmu 3D przedstawiającego ruiny miasta ze stycznia 1945 roku. Potem za sprawą niezwykle zaangażowanych przewodników zagłębiliśmy się we wnętrza tajemniczych pomieszczeń tego nowoczesnego, multimedialnego obiektu muzealnego. Przerażający huk nadlatujących samolotów, odgłosy bombardowań, krzyk ludzi, drastyczne sceny z kronik filmowych oraz oryginalne eksponaty, sprawiały wrażenie jakby te straszne sceny działy się tu i teraz. Każdy przeżywał na swój sposób. Jedni milczeli, inni zadawali pytania, jeszcze inni wzruszali się poznając cierpienia i ofiarność tamtych ludzi. To każdy musi zobaczyć. Tego nie da się do końca opowiedzieć. Tam trzeba przyjechać i samemu doświadczyć…
Drugą część naszej podróży po Warszawie kontynuowaliśmy podjeżdżając pod parlament. czekał tam poseł Henryk Siedlaczek, który oprowadził nas po obu izbach: sejmowej i senackiej. Zajrzeliśmy do większości pomieszczeń, które na co dzień znamy z telewizji. Od kaplicy sejmowej, przez Wszechnicę, holl, galerię, pomieszczenia klubów parlamentarnych, sale posiedzeń komisji, pomieszczenia konferencyjne przez setki metrów różnych korytarzy dotarliśmy do sali plenarnej, gdzie zatrzymaliśmy się na dłużej. Po drodze spotkaliśmy znanych parlamentarzystów, przystawaliśmy w miejscach pamięci, wsłuchiwaliśmy się w przebogatą historię tego miejsca. Posileni pysznym obiadem w jednej z sejmowych restauracji dokończyliśmy zwiedzania robiąc sobie przy tym pamiątkowe zdjęcia.

Po szesnastej przyszedł czas na pożegnanie z posłem i naszym polskim dwuizbowym parlamentem. Zostało jeszcze Stare Miasto. Ze dwie godzinki spacerowaliśmy, każdy gdzie chciał. Jedni odwiedzili Krakowskie Przedmieście, inny pochylili się nad płytą Grobu Nieznanego Żołnierza, pomnikiem Marszałka Piłsudskiego, jeszcze inni zajrzeli pod Pałac Prezydencki oraz zrobili sobie zdjęcia przed Zamkiem Królewskim i Kolumną Zygmunta. O tej porze dnia, a zapadał właśnie wieczór, na horyzoncie za Wisłą dostojnie górował Stadion Narodowy oświetlony biało-czerwonymi barwami.

Przyszedł czas na pożegnanie się z Warszawą. Dzień był naprawdę bardzo intensywny i pełen wrażeń. W drodze powrotnej zanurzyliśmy się w dyskusjach wymieniając się wiedzą i doświadczeniami, a także planując kolejne podróże krajoznawcze.
Podziękowania dla Posła Marka Krząkały za zainicjowanie pomysłu wycieczki oraz rezerwację zwiedzania parlamentu, po którym skrzętnie oprowadził nas przyjeżdżając specjalnie z Rud poseł Henryk Siedlaczek, któremu należą się także duże podziękowania. Fotografie wykonał i udostępnił Stefan Solisz z Lysek.

Opublikuj Post w social media:

Zobacz najnowsze aktualności

Scroll Up
Zmień wielkość
Wysoki kontrast